StrategiaAutor: Damian Gawlas, HWS Digital

Strona dla pensjonatu, czego naprawdę potrzebujesz

Prowadzisz pensjonat albo mały obiekt i dostajesz oferty skrojone pod duży hotel. Sprawdź, co na stronie realnie przynosi rezerwacje, a co możesz odpuścić.

Trzy drewniane domki noclegowe na zielonym zboczu w górach

Masz osiem pokoi, sam odbierasz telefon i sam wystawiasz śniadanie. Kiedy pytasz o stronę internetową, dostajesz ofertę skrojoną pod obiekt trzy razy większy, z listą funkcji, których nigdy nie uruchomisz. Trudno wtedy ocenić, co jest naprawdę potrzebne, a co tylko podnosi fakturę.

W małym obiekcie często sam odpowiadasz za sprzedaż i kontakt z gośćmi. Gdy nie możesz odebrać telefonu, strona powinna pokazać aktualną ofertę i umożliwić rezerwację. To szczególnie przydatne, jeśli większość przychodów wypracowujesz w krótkim sezonie.

Poniżej rozkładamy to na czynniki pierwsze. Co strona małego obiektu musi umieć, czego spokojnie możesz sobie odpuścić na starcie i w którym momencie gość decyduje, czy rezerwuje u Ciebie, czy u pośrednika.

Pensjonat to nie jest mniejszy hotel

Zacznijmy od nazwy, bo ona nie jest ozdobnikiem. Zgodnie z definicją GUS pensjonat ma co najmniej 7 pokoi i zapewnia całodzienne wyżywienie. W tym poradniku wskazówki dotyczą też innych małych obiektów noclegowych. Na swojej stronie używaj nazwy zgodnej z rodzajem i statusem obiektu.

Dla Twojej strony wynikają z tego dwie praktyczne rzeczy.

  • Wyżywienie jest częścią oferty, nie dodatkiem. Gość pensjonatu z góry zakłada, że zje na miejscu. Jeśli chowasz to w zakładce o obiekcie, ukrywasz jeden z najmocniejszych powodów, dla których ktoś wybiera pensjonat zamiast apartamentu.
  • Mała skala jest przewagą, nie wstydem. Osiem pokoi oznacza, że gość rozmawia z gospodarzem, a nie z recepcją na zmianie. To konkretny powód, dla którego gość może wybrać właśnie Twój obiekt. Pokaż go wprost, ze zdjęciem i imieniem, zamiast pisać o profesjonalnej obsłudze.

Pomóż gościowi znaleźć obiekt po nazwie

Gość może zobaczyć Twój obiekt na portalu, w poleceniu znajomego albo w mediach społecznościowych, a potem sprawdzić jego nazwę w Google. Własna strona pozwala mu poznać ofertę bez ograniczeń opisu na portalu.

  • Aktualne zdjęcia i zasady pobytu pomagają ocenić, czy miejsce pasuje do planów wyjazdu.
  • Czytelna cena i rezerwacja dają możliwość zamknięcia zakupu bezpośrednio u Ciebie. To szansa na sprzedaż, a nie gwarancja wyboru Twojej oferty.

Zacznij więc od sprawdzenia, czy Twój obiekt w ogóle da się znaleźć po nazwie własnej. Możesz to zrobić samodzielnie w darmowym audycie widoczności obiektu, zanim zaczniesz rozmawiać o nowej stronie.

Trzy zadania, które strona małego obiektu musi wykonać

Na początku zadbaj o trzy podstawowe zadania strony.

  • Odpowiada wtedy, gdy Ty śpisz. Czy jest parking, czy można z psem, o której śniadanie, czy dojadę bez samochodu. W dużym hotelu na te pytania odpowiada recepcja. U Ciebie odpowiada strona albo nikt, a gość bez odpowiedzi wraca do portalu, gdzie ktoś już to opisał.
  • Przyjmuje rezerwację bez udziału człowieka. Formularz kontaktowy to nie jest rezerwacja, tylko obietnica, że oddzwonisz. Gość planujący pobyt o dwudziestej trzeciej chce zamknąć sprawę teraz. Potrzebujesz booking engine wpiętego w stronę, a przy wyborze pomoże porównanie systemów rezerwacyjnych używanych w Polsce.
  • Pomaga znaleźć ofertę po nazwie. Używaj spójnej nazwy i danych kontaktowych na stronie oraz w profilu obiektu w Google. Sprawdzaj, czy gość łatwo dociera do oficjalnej strony. Pierwszej pozycji nie da się zagwarantować.

Czego nie potrzebujesz na starcie

Tu zwykle uciekają pieniądze małych obiektów. Kilka rzeczy, które brzmią atrakcyjnie w ofercie, ale przy ośmiu pokojach mogą poczekać.

  • Wielu wersji językowych. Mają sens dopiero wtedy, gdy realnie masz gości z zagranicy. W aparthotelu Przy Termach w Szaflarach zrobiliśmy sześć wersji językowych, ale tylko dlatego, że termy ściągają tam gości z Czech, Słowacji, Niemiec i Ukrainy. Jeśli Twoi goście przyjeżdżają z Krakowa i Katowic, wydaj te pieniądze na zdjęcia.
  • Wirtualnego spaceru na starcie. To dobry dodatek, gdy podstawa już działa. Najpierw upewnij się, że gość może w ogóle zarezerwować pobyt.
  • Bloga od pierwszego dnia. Treści o okolicy przyciągają gości szukających atrakcji, ale to praca na kolejne miesiące. Bez działającej rezerwacji nie ma czego wspierać.
  • Rozbudowanego katalogu pokoi. Przy ośmiu pokojach nie buduj katalogu jak w sieciówce. Pokaż uczciwie każdy pokój na dobrych zdjęciach i napisz, czym się różnią.

Zamiast tego zainwestuj w zdjęcia. Przy małym obiekcie to zwykle najlepiej wydane pieniądze, bo gość wybiera Cię wzrokiem, zanim przeczyta jedno zdanie.

Policz koszt prowizji w swoim obiekcie

Sprawdź faktyczną stawkę w swojej umowie z portalem. Poniższy przykład pokazuje koszt dwóch różnych stawek dla takiej samej wartości rezerwacji. To rachunek poglądowy, a nie wynik konkretnego obiektu.

  • 10 000 złotych wartości rezerwacji przyjętych przez portal.
  • 1500 złotych prowizji przy stawce 15%.
  • 2500 złotych prowizji przy stawce 25%.

Rezerwacje bezpośrednie mogą ograniczyć ten wydatek. Od oszczędności odejmij jednak koszt systemu rezerwacji, obsługi płatności i działań potrzebnych do pozyskania gościa. Sama liczba pokoi nie przesądza o opłacalności. Przy planowaniu inwestycji sprawdź też, co składa się na koszt strony hotelowej.

Od czego zacząć

Kolejność ma znaczenie, bo przy małym budżecie nie zrobisz wszystkiego naraz.

  • Najpierw zdjęcia i podstawowe informacje. Pokoje, wyżywienie, dojazd, zasady pobytu.
  • Potem rezerwacja online. Booking engine wpięty w stronę, z ceną nie gorszą niż na portalach.
  • Na końcu widoczność. Zadbaj o to, żeby na nazwę Twojego obiektu wyświetlała się Twoja strona, a nie pośrednik.

Nie musisz też czekać z tym do otwarcia. W Resort Sośnica w Zakopanem przygotowywaliśmy obecność w internecie przed otwarciem, a stronę połączyliśmy z rezerwacją Hotres.

Jeśli prowadzisz pensjonat albo mały obiekt i nie wiesz, od czego zacząć, zobacz, jak budujemy strony dla obiektów noclegowych, albo po prostu umów bezpłatną konsultację. Przejrzymy Twoją obecną stronę i powiemy wprost, co warto poprawić w pierwszej kolejności, a co spokojnie może poczekać.

FAQ

Najczęściej zadawane pytania

Własna strona daje Ci miejsce na pełną ofertę i rezerwację bez pośrednictwa portalu. Gość może sprawdzić obiekt po nazwie i zarezerwować bezpośrednio. Nadal uwzględnij koszty systemu rezerwacji, płatności i pozyskania gościa.

Ustawa o usługach hotelarskich z 1997 roku traktuje pensjonat jako osobny rodzaj obiektu, który ma co najmniej 7 pokoi i zapewnia gościom całodzienne wyżywienie. Nazwy rodzajów obiektów są prawnie chronione, więc nie każdy mały obiekt może się nazywać pensjonatem.

Jeśli chcesz przyjmować rezerwacje bez odbierania telefonu, to tak. Booking engine przyjmuje rezerwację na Twojej stronie o każdej porze. Sprawdź abonament, ewentualną prowizję dostawcy i opłaty za płatności. Na polskim rynku spotkasz najczęściej KWHotel, Profitroom, IdoBooking i Hotres.

Tylko wtedy, gdy realnie masz gości z zagranicy. Sprawdź, skąd przyjeżdżają Twoi goście z ostatnich dwóch sezonów. Jeśli to prawie wyłącznie rynek polski, wersje obcojęzyczne możesz spokojnie odłożyć na później i wydać te pieniądze na zdjęcia.

Na starcie nie. Najpierw zadbaj o to, żeby gość znalazł Cię po nazwie obiektu i mógł zarezerwować pobyt. Blog z treściami o okolicy ma sens później, gdy podstawa działa i chcesz przyciągać gości szukających atrakcji w Twoim regionie.

Zacznij od sprawdzenia, czy Twój obiekt w ogóle da się znaleźć w Google po nazwie własnej. Jeśli gość znajduje tylko portal, może tam dokonać rezerwacji, mimo że szukał właśnie Twojego obiektu. Zadbaj o czytelną ofertę i możliwość rezerwacji na własnej stronie.